ENG

PL

Szkolenia z jazdy defensywnej i ekojazdy dla firm, klientów indywidualnych oraz instruktorów

ENG

PL

Szkolenia z jazdy defensywnej i ekojazdy dla firm, klientów indywidualnych oraz instruktorów

ENG

PL

Kurs jazdy defensywnej, Szkoła bezpiecznej jazdy Kraków, doskonalenie techniki jazdy Warszawa, technika jazdy Gdańsk, bezpieczna jazda Wrocław, szkolenia flotowe Katowice

Sprawdź także...

Poprawa bezpieczeństwa we flocie
technika jazdy szkolenia
szkolenia dla instruktorów nauki i techniki jazdy
szkolenia TTT train the trainer
szkolenia z bezpiecznej jazdy 
szkolenia z bezpiecznej jazdy samochodem 
doskonalenie techniki jazdy
bezpieczna jazda 
ecodriving szkolenia 
szkolenia flotowe 
fleet safety doradztwo
konsultant bezpieczeństwo we flocie samochodowej
coaching kierowców
BBS bezpieczeństwo flotowe
fleet safety

Poprawa bezpieczeństwa we flocie samochodowej – jak to zrobić

Gdy firma postanawia poprawić poziom bezpieczeństwa w swojej flocie, pierwszym i nierzadko jedynym środkiem, po który sięga, są szkolenia z bezpiecznej jazdy. Niestety często zdarza się, że zamówione szkolenia nie przynoszą żadnego efektu, ewentualnie szybko on zanika. I nic dziwnego: kurs bezpiecznej jazdy nie powinien być jedynym stosowanym przez nas sposobem obniżania szkodowości. Jeśli chcemy uzyskać znaczący i trwały efekt, powinniśmy działać wielotorowo. Co zatem POZA SZKOLENIAMI firma powinna robić, aby poprawić poziom bezpieczeństwa w swojej flocie? O tym w dzisiejszym materiale.

 

 

Jako trener jazdy defensywnej chciałbym móc powiedzieć, że szkolenia z bezpiecznej jazdy rozwiązują wszystkie problemy związane z wysoką szkodowością we flocie. Niestety tak jednak nie jest. Na dłuższą metę nawet najlepsze szkolenie nie będzie skuteczne, jeśli nie obudujemy go dodatkowymi działaniami nakierowanymi na poprawę bezpieczeństwa. Składa się na to wiele przyczyn, w tym różne poziomy motywacji i cechy osobowości poszczególnych kierowców, upływ czasu sprzyjający zacieraniu się efektów szkolenia, czy rotacja pracowników.


Przede wszystkim jednak chodzi o to, że poziom szkodowości we flocie jest złożonym zagadnieniem, którego stan nie zależy wyłącznie od zachowań pracowników. Istotną rolę odgrywa tu też cała gama innych kwestii. Należą do nich szeroko rozumiana organizacja pracy, użytkowane przez firmę pojazdy, rozwiązania techniczne stosowane we flocie, kultura organizacyjna i wiele innych. Dlatego jeśli chcemy doprowadzić do istotnego i trwałego spadku szkodowości w naszej flocie, potrzeba do tego znacznie bardziej kompleksowej aktywności, niż tylko okazjonalne organizowanie szkoleń. Musimy prowadzić zróżnicowane działania i pracować równocześnie w wielu obszarach.

 

Jakie konkretnie powinny być te zróżnicowane działania? Na szczęście nie musimy wymyślać ich sami. Możemy skorzystać z doświadczeń wielu zarówno polskich, jak i światowych firm, które przed nami zmierzyły się już z podobnym wyzwaniem. Dzięki nim wiadomo, jakie działania powinny stanowić podstawę skutecznego programu poprawy bezpieczeństwa we flocie. Możliwych działań o potwierdzonej skuteczności jest wiele, natomiast moim zdaniem najważniejsze z nich to:

  1. Uzyskanie poparcia zarządu.

  2. Uzyskanie poparcia pracowników/kierowców.

  3. Zapewnienie użytkownikom pojazdów odpowiedniej edukacji.

  4. Korzystanie z najlepszych praktyk i zewnętrznego doradztwa.

  5. Przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa floty.

  6. Stworzenie polityki bezpieczeństwa flotowego.

  7. Instalacja rozwiązania telematycznego z funkcją oceny stylu jazdy kierowców.

  8. Stworzenie w firmie kultury bezpiecznej jazdy.

  9. Zbieranie i analizowanie danych.

 

Poniżej kolejno je omawiam. Moje propozycje są opisane z perspektywy fleet managera, ale skorzystać z nich może także zarząd firmy, a także dowolna inna osoba, która odpowiada za poprawę bezpieczeństwa we flocie. 


Dodatkowo, wszędzie, gdzie wspominam o „bezpieczeństwie flotowym” lub fleet safety, mam na myśli także ekonomię i ekologię jazdy. Bowiem jeśli uda nam się spowodować, że nasi pracownicy zaczną jeździć bezpieczniej, automatycznie pójdzie za tym także spadek zużycia paliwa. 


No to zaczynamy.
 

 

 

Zacznij od przekonania zarządu, że bezpieczeństwo się opłaca

Poprawa bezpieczeństwa we flocie długoterminowo zawsze jest dla firmy korzystna, także finansowo. Jednak nie oszukujmy się: realizacja działań związanych z fleet safety może wchodzić w konflikt z realizacją bieżących celów operacyjnych. Ponadto ingerencja w to, jak pracownicy prowadzą pojazdy, zwykle spotyka się z oporem. Dodatkowo realizacja celów związanych z bezpieczeństwem wymaga zasobów ludzkich i budżetu. Są to przeszkody, które mogą postawić pod znakiem zapytania cały firmowy program poprawy bezpieczeństwa. Dlatego jeśli fleet manager chce skutecznie działać na polu fleet safety, powinien zacząć od zapewnienia sobie długoterminowego poparcia zarządu. Tylko zarząd ma bowiem w firmie siłę oddziaływania, która pozwoli przezwyciężyć wymienione wyżej przeszkody.


Jakich argumentów użyć, aby przekonać zarząd do projektu poprawy bezpieczeństwa?

  • Oblicz, jakie koszty aktualnie ponosi Twoja firma w związku z wypadkami i kolizjami we flocie, uwzględniając szacowany koszt przestojów w pracy związanych z tymi zdarzeniami, przewidywaną utratę wartości pojazdów przy odsprzedaży, wzrost stawek ubezpieczeniowych i inne czynniki (jest ich więcej, niż na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać).

  • Poproś firmę ubezpieczeniową o benchmarki, czyli dane porównawcze z firm podobnych do Twojej, które odniosły sukces na polu bezpieczeństwa flotowego. Te dane pomogą ocenić, na jaką poprawę bezpieczeństwa możesz liczyć. W firmach zaczynających od zera i ambitnie podchodzących do tematu niejednokrotnie udaje się obniżyć szkodowość nawet o 50-60% w porównaniu do jej pierwotnego poziomu.

  • Oceń też, o ile dałoby się obniżyć zużycie paliwa w należących do Twojej firmy pojazdach, gdyby pracownicy stosowali w praktyce ecodriving. Szkolenia z ekojazdy pozwalają, przy odpowiednim przeprowadzeniu, obniżyć zużycie paliwa we flocie o ok. 10-15%.

  • Na tej podstawie oblicz, ile pieniędzy zaoszczędziłaby Twoja firma, gdyby udało się obniżyć szkodowość, koszty eksploatacji pojazdów i zużycie paliwa do poziomu, który w Twojej branży osiągają najlepsi. W firmie z flotą 100-150 aut kat. B realne jest wygenerowanie w ten sposób oszczędności rzędu nawet 1 mln złotych rocznie.

  • Wymień też korzyści związane z wizerunkiem firmy wśród pracowników i klientów, odwołaj się do benefitów związanych z CSR i raportowaniem ESG. Uwzględnij też w argumentacji etyczny i ludzki wymiar bezpieczeństwa. 

 

 

 

Zapewnij sobie poparcie pracowników 

Przekonanie kierownictwa to jedno. Jednak nie uda nam się zbudować kultury bezpiecznej jazdy w firmie, jeśli nie przekonamy do niej najbardziej zainteresowanych, czyli pracowników prowadzących pojazdy służbowe. Jak „kupić” ich dla idei bezpiecznej jazdy i przekonać do zmiany myślenia? 

  • Na początku zadbaj, aby zarząd, cała hierarchia menedżerska i Ty sam(a) jako fleet manager dawali pracownikom dobry przykład w dziedzinie jazdy samochodem. 

  • Przekonaj pracowników, że aktywności nakierowane na poprawę bezpieczeństwa to działanie w ich interesie i wspólnym interesie firmy, a nie próba inwigilacji. 

  • Pracownicy powinni być przez firmę traktowani po partnersku. Zaangażuj ich do udziału w sprawach związanych z bezpieczną jazdą. Pytaj ich o opinię, zbieraj od nich użyteczne wskazówki. Warto wyłonić grupę roboczą, w ramach której pracownicy, dział floty i zarząd (a także często dział HR, dział BHP, dział szkoleń) będą współpracować na rzecz poprawy bezpieczeństwa we flocie.

  • Zadbaj o transparentność: sformułuj politykę bezpieczeństwa flotowego na piśmie, powiedz otwarcie jakie zachowania będziesz promować, a jakie – karać, cyklicznie komunikuj wyniki prowadzonych przez firmę działań związanych z bezpieczeństwem floty.

  • Jeśli w pojazdach Twojej firmy zainstalowane są telematyczne rozwiązania do oceny stylu jazdy kierowcy, pracownicy powinni rozumieć, według jakich kryteriów są oceniani i dlaczego. Dlatego powinni otrzymać od firmy wiedzę na temat zasad bezpiecznej jazdy. To pozwoli im świadomie zachowywać się na drodze w sposób, który będzie sprzyjał ich bezpieczeństwu, a przy okazji zapewni im wysokie noty w aplikacji telematycznej. Jak dać pracownikom tę wiedzę? Tutaj dochodzimy do kolejnego działania, którym są szkolenia i edukacja kierowców.

 

 

 

Szkolenia flotowe: zapewnij pracownikom szkolenia z bezpiecznej jazdy oraz działania edukacyjne

Tak jak wspomniałem na początku tego tekstu, szkolenia z bezpiecznej jazdy nie są warunkiem wystarczającym, aby trwale obniżyć szkodowość. Są jednak warunkiem koniecznym! Wszystkie firmy osiągające wysokie wskaźniki bezpieczeństwa stosują jakąś formę edukowania swoich pracowników w zakresie zasad prawidłowej jazdy samochodem. 
 

Jakie formy może przybierać ta edukacja? Na początek warto uświadomić sobie, że szkolenia prowadzone na płycie poślizgowej nie są jedynym możliwym sposobem edukowania kierowców – mimo, że w Polsce wiele osób nie potrafi wyobrazić sobie innego. Edukacja i szkolenia z bezpiecznej jazdy mogą przybierać wiele postaci! 
 

Po drugie, planując działania edukacyjne, pamiętajmy że nie każdy komunikat i nie każde działanie w równym stopniu trafi do każdego odbiorcy. Nasze aktywności powinny być podobnie zróżnicowane, jak zróżnicowani są nasi pracownicy. Niektórzy z nich będą podatni na racjonalne argumenty, inni – na bodźce emocjonalne, a jeszcze inni najbardziej skorzystają z przykładu dawanego przez autorytety. Dlatego warto równocześnie stosować szeroki wachlarz działań edukacyjnych. 


Na co jeszcze warto, aby fleet manager zwrócił uwagę w dziedzinie edukacji kierowców:

  • Dbaj o regularność działań edukacyjnych. Wysyłaj porady związane z bezpieczną i ekonomiczną jazdą, organizuj konkursy, publicznie doceniaj godne pochwały zachowania, stwórz newsletter na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego, itp.

  • Staraj się tak planować działania edukacyjne, aby adresować konkretne problemy z bezpieczeństwem, które zdiagnozowałeś/aś we flocie. Unikaj aktywności, które służą tylko ogólnej „poprawie świadomości” – łatwo bowiem popaść tutaj w pułapkę opowiadania banałów, które pracownicy zignorują lub od razu zapomną.

  • Przykładem takiego dobrze wycelowanego działania jest feedback z aplikacji telematycznej z funkcjonalnością pozwalającą na ocenę stylu jazdy kierowców. Jeśli korzystasz w swojej flocie z takiego rozwiązania, upewnij się że za jego pośrednictwem użytkownicy otrzymują precyzyjnie zaplanowaną informację zwrotną, konkretnie odnoszącą się do zachowań kierowcy zarejestrowanych przez telematykę.

  • Organizuj szkolenia z jazdy defensywnej. Koniecznie muszą one być realizowane w normalnym ruchu drogowym, aby trenerzy mogli w praktyce obserwować zachowania pracowników, które chcemy wyeliminować, i mieli szansę w tej eliminacji pomóc. Jazda defensywna może mieć różne formy: jazd wprowadzających dla każdego nowego pracownika, jazd z przełożonym (tzw. ride along lub observed drive), całodniowych szkoleń teoretyczno-praktycznych, i inne. Upewnij się też, że kurs jazdy defensywnej nie polega na wytykaniu Twoim pracownikom rzekomych „błędów”. Szkolenie powinno być prowadzone metodami coachingowymi (coaching kierowców to nowoczesne podejście, które święci triumfy w krajach Europy Zachodniej od ponad 20 lat; więcej na ten temat można przeczytać w moim wcześniejszym materiale).

  • Organizuj szkolenia z ecodrivingu. Obniżenie zużycia paliwa to najprostszy sposób obniżenia kosztów funkcjonowania floty. 

  • Skup się NIE na rozwijaniu techniki jazdy kierowców, a na kształtowaniu ich codziennych zachowań. Promuj zachowania dobre i eliminuj złe. Takie podejście ma korzenie w znanej od kilkudziesięciu lat koncepcji zwanej behaviour-based safety (bezpieczeństwo oparte na zachowaniach, BBS). Bezpieczeństwo flotowe to dziedzina, w której BBS od niedawna również znajduje zastosowanie i w której również ma on udowodnioną skuteczność.

  • Stosuj interwencje coachingowe dla kierowców, którzy najczęściej uczestniczą w kolizjach i innych niebezpiecznych zdarzeniach.

  • Korzystaj z innych form edukacji: wykładów, warsztatów, safety days, webinarów, e-learningu, dyskusji grupowych.

  • Staraj się, aby dominował pozytywny przekaz: skuteczniej jest nagradzać (choćby za pomocą publicznej pochwały) pozytywne zachowania, niż karać za złe.

  • Stwórz instytucję „trenerów wewnętrznych”, czyli wewnętrznych liderów bezpieczeństwa jazdy, rekrutowanych spośród pracowników. Szkolenie takich trenerów odbywa się w drodze tzw. szkoleń train the trainer (TTT), które z kolei mają postać nieco przypominającą szkolenia dla instruktorów nauki i techniki jazdy.

 

 

 

Korzystaj z najlepszych praktyk i fachowego doradztwa

Twoja firma nie jest pierwszą, która postanowiła poprawić stan bezpieczeństwa w swojej flocie, nie ma więc potrzeby na nowo odkrywać Ameryki. Na świecie zarówno firmy posiadające floty, jak i towarzystwa ubezpieczeniowe analizują to zagadnienie co najmniej od lat 70. XX wieku. Dzięki temu dość dobrze wiadomo już, co skutecznie działa w obszarze fleet safety, a doradztwo w tej dziedzinie to usługa, którą świadczą wyspecjalizowane firmy i konsultanci specjalizujący się w bezpieczeństwie ruchu drogowego. 


Wybierając doradcę, poszukaj takiego, który opiera się na najnowszej wiedzy w tym zakresie. Kompetentny specjalista powinien być w stanie zaproponować Ci nie zaklęcia o „poprawie świadomości” lub „doskonaleniu techniki jazdy kierowców”, a nowoczesne, oparte na dowodach metody w zakresie zarządzania bezpieczeństwem. Takich metod istnieje co najmniej kilka. Zaliczają się do nich na przykład wspomniane już BBS, rozwiązania telematyczne do oceny stylu jazdy kierowców czy coaching kierowców, a inne możliwe podejścia to np. tzw. Krzywa Bradleya (Bradley Curve), Macierz GDE (GDE Matrix), UBI (user-based insurance) czy znana z BHP tzw. Piramida Bezpieczeństwa Heinricha. Wszystkie one zresztą opierają się na podobnych założeniach. Krótki opis, na czym polegają te metody, można znaleźć m.in w moim wcześniejszym materiale.


Jeśli pracujesz w międzynarodowej korporacji, skorzystaj też z dobrych praktyk i doświadczeń, które Twoja firma zgromadziła w innych krajach, w których prowadzi działalność.
 

 

 

Przeprowadź audyt bezpieczeństwa floty

Audyt bezpieczeństwa to kompleksowa ocena stanu bezpieczeństwa we flocie. Na podstawie audytu można określić, na ile stan bieżący w różnych obszarach Twojej floty różni się od stanu pożądanego. Takimi obszarami są np. procedury administracyjne, bezpieczeństwo pojazdów, rozwiązania techniczne, szkolenia flotowe, kultura organizacyjna itp. Audyt pozwala ocenić, gdzie Twoja firma może się poprawić jeśli chodzi o fleet safety, i pomaga zaplanować konkretne działania zaradcze. 


Najlepiej, aby audyt przeprowadził zewnętrzny dostawca. Ułatwia to zachowanie obiektywizmu i świeżego spojrzenia. Takie usługi często oferują firmy ubezpieczeniowe, firmy zajmujące się zarządzaniem flotami. Może ją wykonać także wyspecjalizowany konsultant bezpieczeństwo we flocie samochodowej (tak, są takie osoby, również w Polsce).


Audyt nie powinien polegać na szukaniu winnych. Jeśli dopuścimy, aby stał się on polowaniem na czarownice, gwarantujemy sobie tym samym wrogie nastawienie wszystkich zainteresowanych, ich bierny opór, i – najprawdopodobniej – porażkę całego przedsięwzięcia.

 

 

 

Stwórz politykę bezpieczeństwa flotowego (fleet safety policy)

Polityka bezpieczeństwa flotowego to zbiór zasad regulujących sposób korzystania z pojazdów służbowych w kwestiach związanych z bezpieczeństwem. Może być częścią polityki flotowej lub oddzielnym dokumentem. Powinna być sformułowana na piśmie i zostać autoryzowana podpisem członka zarządu, aby uzyskała odpowiedni ciężar gatunkowy. 
 

 

 

Dokonaj wdrożenia rozwiązania telematycznego do monitoringu zachowań kierowców

Rozwiązania telematyczne umożliwiają uzyskanie informacji o stanie bezpieczeństwa we flocie o takim poziomie szczegółowości, o którym jeszcze kilkanaście lat temu mogliśmy tylko pomarzyć. Dopiero dzięki telematyce jesteśmy w stanie na co dzień śledzić zależność między codziennymi zachowaniami kierowców a kolizjami i wypadkami. Dane z telematyki pozwalają więc stworzyć w firmie podstawę (najniższe piętro) tzw. piramidy bezpieczeństwa.


Dane z telematyki pozwalają też zaprojektować precyzyjnie wycelowane działania zaradcze oraz sprawiedliwie nagradzać i karać kierowców za dobre i złe zachowania za kierownicą.


Zbieranie danych na bieżąco umożliwia także przekazywanie kierowcom feedbacku na temat ich jazdy, który ma tę zaletę, że jest natychmiastowy i odnosi się do konkretnych zachowań. Jest to skuteczniejsze niż rzadkie interwencje edukacyjne o ogólnym charakterze.

 

 

 

Stwórz w firmie kulturę bezpiecznej jazdy

Badania pokazują, że właściwa kultura organizacyjna przekłada się w firmie na mniejszą liczbę wypadków. W Polsce, i w innych krajach zwykle też, kolizje drogowe stanowią najczęstszy typ poważnych wypadków przy pracy. Dlatego warto budować kulturę bezpieczeństwa nie tylko w fabryce, kopalni czy na platformie wiertniczej, ale też we flocie pojazdów. 


Co składa się na kulturę bezpieczeństwa?

  • Klimat w firmie, który sprzyja bezpiecznym zachowaniom.

  • Zadeklarowanie przez pracodawcę, że bezpieczeństwo jazdy jest dla niego ważne i podejmowanie przez niego proaktywnych (a nie tylko reaktywnych) działań na rzecz bezpieczeństwa.

  • System wartości i sposób myślenia pracowników: w firmie, w której istnieje kultura bezpiecznej jazdy, pracownicy mają wewnętrzne przekonanie, że warto zachowywać się bezpiecznie na drodze. Dysponują też wiedzą, która pozwala im bezpiecznie jeździć. Ponadto biorą na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo za kierownicą i zachowują na drodze prawidłowo także wtedy, gdy nikt na nich nie patrzy. 

  • Namacalne elementy: bezpieczne pojazdy i ich wyposażenie, odpowiednie procedury, konkretne środki budżetowe na poprawę bezpieczeństwa.

  • Odpowiednie cele związane z bezpieczeństwem wyznaczone przez zarząd firmy, przekładające się na KPI dla handlowców, systemy premiowe i motywacyjne, itp. 

  • Organizacja pracy sprzyjająca bezpieczeństwu (np. w przedsiębiorstwie autobusowym rozkład jazdy powinien być tak skonstruowany, aby kierowcy nie byli zmuszani do przekraczania ograniczeń prędkości, itp.)

  • Aby stworzyć kulturę bezpiecznej jazdy, nie wystarczy nakłonić pracowników karami i nagrodami do określonych zachowań. Trzeba spowodować, aby cała hierarchia firmy, począwszy od członków zarządu, a na szeregowych pracownikach skończywszy, zmieniła system wartości i sposób myślenia. 

 

 

 

Opieraj się na danych, nie przypuszczeniach

Znane z praktyki zarządzania powiedzenie mówi: „czego nie zmierzysz, tym nie jesteś w stanie zarządzać”. Innymi słowy, jeśli nie zbieramy i nie analizujemy danych, nie wiemy jaki skutek przynoszą nasze działania. Dlatego aby poprawić bezpieczeństwo w swojej flocie, musimy też mierzyć jego poziom.


Jakie dane związane z bezpieczeństwem floty powinniśmy gromadzić?

  • Łączna liczba kolizji i wypadków do których dochodzi we flocie.
  • Łączny koszt wypadków i kolizji.
  • Liczba i koszt wypadków/kolizji w przeliczeniu na 1 mln km przejechanych przez pojazdy, na 100 pojazdów należących do floty, na 100 użytkowników pojazdów służbowych, itp.
  • Średnie zużycie paliwa w poszczególnych kategoriach pojazdów i użytkowników.
  • Jeśli używamy rozwiązań telematycznych oceniających styl jazdy: wyniki uzyskiwane przez pracowników w algorytmie oceniającym jazdę. 
  • Dane pozwalające zidentyfikować pracowników generujących największe koszty kolizji, wypadków i zużycia paliwa.

 

Użyj rozwiązania informatycznego (np. aplikacja do zarządzania flotą, oprogramowanie BHP), w którym będziesz w stanie łatwo gromadzić i wizualizować dane.

 

Analizuj też szczegółowo przyczyny i charakter każdej kolizji lub wypadku. Uwzględniaj zarówno zdarzenia zawinione, jak i niezawinione. Analiza każdorazowo powinna kończyć się pisemnym raportem i rekomendacjami zmian. Upewnij się, że rekomendacje są realizowane w praktyce.

 

 

 

Nie od razu Kraków zbudowano

Zagadnienia, które poruszyłem w tym artykule, stanowią tylko wycinek tematyki fleet safety. Jest szereg innych kwestii, na które warto zwrócić uwagę w tym kontekście, np:

  • planowanie tras w sposób sprzyjający bezpieczeństwu

  • reguły zapobiegania wypadkom wywołanym zmęczeniem za kierownicą

  • polityka ograniczająca korzystanie z telefonu i podobnych urządzeń podczas jazdy

  • procedury rekrutacji kierowców.

  • ...i wiele innych kwestii, o których można by napisać całkiem grubą książkę. 

 

Poprawa bezpieczeństwa we flocie jest więc złożonym przedsięwzięciem. Nie zakładajmy w związku z tym, że uda nam się je zrealizować w ciągu kilku miesięcy. Bądźmy przygotowani, że będzie to wieloletni proces, wymagający systematycznej kontroli i korekt. Zarządzanie szkodowością we flocie to zadanie dla długodystansowców.

 

 

 

 

Kurs jazdy defensywnej, doskonalenie techniki jazdy, kurs techniki jazdy

Trenerjazdy.pl

 

Obniżenie ryzyka wypadków drogowych przez kursy jazdy defensywnej i nowoczesne doradztwo. Usługi dla firm i klientów indywidualnych w całej Polsce. Wystawiam faktury VAT.

 

+48 668 193 668

wojciech.szajnert@trenerjazdy.pl

Adres e-mail

Wpisz swoją wiadomość

WYŚLIJ
WYŚLIJ
Wiadomość została wysłana.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

ZAPRASZAM DO KONTAKTU PRZEZ FORMULARZ:

Copyright 2024 Trenerjazdy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wojciech Szajnert trenerj jazdy ekspert bezpieczeństwa flot Linkedin
Bezpieczna jazda trener jazdy defensywnej facebook
Akademia bezpiecznej jazdy Kraków, Warszawa, Szczecin, Lublin instagram
Akademia bezpiecznej jazdy, 
Co to jest jazda defensywna,
Zasada 3 sekund, Doskonalenie techniki jazdy, Technika jazdy, 
Bezpieczna jazda, Ecodriving, Defensive driving coach Poland
05 czerwca 2023
W czerwcu przeprowadziłem serię szkoleń z jazdy defensywnej dla Raben Group. Kurs obejmował zarówno teorię w sali wykładowej, jak też
Według statystyk, miesiące od kwietnia do listopada charakteryzują się wyraźnie podwyższonym ryzykiem napotkania na drodze zwierząt. Właśnie zaczął się więc
Ostatnie miesiące były dla mnie pracowite. Przeprowadziłem w tym czasie kursy bezpiecznej jazdy dla kilkudziesięciu osób w różnych zakątkach Polski.