ENG

PL

Szkolenia z jazdy defensywnej i ekojazdy dla firm, klientów indywidualnych oraz instruktorów

ENG

PL

Szkolenia z jazdy defensywnej i ekojazdy dla firm, klientów indywidualnych oraz instruktorów

ENG

PL

Kurs jazdy defensywnej, Szkoła bezpiecznej jazdy Kraków, doskonalenie techniki jazdy Warszawa, technika jazdy Gdańsk, bezpieczna jazda Wrocław, szkolenia flotowe Katowice

Sprawdź także: Wszystkie wpisy 

Sprawdź także...

Bezpieczna jazda samochodem w nocy

Ciemna strona nocy: jak bezpiecznie jeździć po zmroku

Czy w nocy można sobie pozwolić na szybszą jazdę? Co możemy zrobić, aby podczas nocnej jazdy lepiej widzieć? Czy zasada 3 sekund w nocy sprawdza się równie dobrze? Co znaczy „wyprzedzać własne światła"? W dzisiejszym wpisie praktyczne wskazówki dotyczące techniki bezpiecznej jazdy w warunkach nocnych.

 

Według danych statystycznych, jazda samochodem w nocy jest od dwóch do czterech razy bardziej ryzykowna od jazdy w dzień. W nocy pogarsza się rozdzielczość naszego wzroku, wydłuża czas reakcji, spada sprawność psychofizyczna. Rośnie też ryzyko zaśnięcia za kierownicą. Po zmroku też po prostu mniej widać i pewne zagrożenia dostrzegamy za późno. Tym zagrożeniom da się przynajmniej częściowo zapobiec. Musimy jednak świadomie przygotować się do nocnej jazdy i stosować w jej trakcie techniki zwiększające nasze bezpieczeństwo. Techniki te można podzielić na pięć kategorii: 

  1. Zapewnienie sobie jak najlepszej widoczności drogi.

  2. Prędkość.

  3. Odstęp.

  4. Kontrolowanie zmęczenia.

  5. Zapobieganie zagrożeniom typowym dla nocy.

 

 

Widoczność: zadbaj, aby dobrze widzieć

Planując nocną podróż, warto zacząć od podstaw. Upewnijmy się, że wszystkie światła naszego pojazdu są sprawne, czyste i prawidłowo ustawione. Zmatowiałe lub brudne klosze reflektorów mogą ograniczyć ich skuteczność o kilkadziesiąt procent. Z kolei złe ustawienie przednich świateł powoduje oślepianie innych kierowców, co jest zmorą naszych dróg.


W nocy równie istotna jest czystość przedniej szyby (także od wewnątrz), szyb bocznych oraz lusterek. Nie tylko znacząco poprawia to widoczność. Także komfort jazdy jest wówczas wyższy, co przekłada się na mniejsze zmęczenie kierowcy. O dbaniu o widoczność pisałem także we wpisie na temat jazdy samochodem w zimie.


Świateł drogowych należy używać tak często, jak to tylko możliwe i dopuszczalne przez przepisy. Oczywiście pod warunkiem, że nikogo przy tym nie oślepiamy. Traktuj „długie” jako swoje domyślne światła, a do lamp mijania wracaj dopiero, gdy masz konkretny powód. Przy takim podejściu wiele osób odkrywa, że ze świateł drogowych da się korzystać dużo częściej, niż im się dotąd wydawało.

 

 

Widoczność: nie pozwól się oślepić

Naturalną reakcją ludzkiego oka na niedobór światła jest rozszerzenie źrenicy, a na zbytnią jasność otoczenia – jej zwężenie. Gdy po ciemku zaświecą nam w oczy reflektory nadjeżdżającego pojazdu, źrenice gwałtownie się kurczą, a nasza zdolność widzenia szczegółów drogi ulega upośledzeniu. Taki stan nazywa się olśnieniem i może utrzymywać nawet do 10 sekund po powrocie poziomu światła do normy. 


Z problemem olśnienia można sobie za kierownicą poradzić tylko częściowo. Kiedy z przeciwka nadjeżdża pojazd, najlepiej unikać patrzenia prosto w jego reflektory, co jest naturalnym odruchem ludzkiego oka. Najlepiej skupić wówczas wzrok na prawym poboczu – mogą tam bowiem znajdować się piesi, w takiej sytuacji mało zauważalni. Nie ma się jednak co oszukiwać – czego byśmy nie robili, każdy oślepiający nas pojazd bardzo ogranicza nasze zdolności obserwacyjne. Dlatego warto w takich okolicznościach rozważyć także redukcję prędkości, a jeśli z przeciwka jedzie nieprzerwany sznur pojazdów – cały czas jechać o tyle wolniej, abyśmy mieli sytuację pod kontrolą.  


Podsumowując, mając świadomość mechanizmu działania oka w warunkach nocnych, w obliczu nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu, który zaraz zacznie nas oślepiać, należy postępować następująco:

  • Póki jedziemy na światłach drogowych, dokładnie przyjrzyjmy się sytuacji daleko przed sobą i zbierzmy jak najwięcej informacji; następnie skróćmy światła. 

  • Jak już wspomnieliśmy wyżej, rozważmy redukcję prędkości, aby w czasie krytycznych kilku sekund słabego widzenia nie wyjechać poza odcinek, który udało nam się wcześniej objąć wzrokiem.

  • Pamiętajmy przy tym, że niektóre elementy otoczenia, które zaobserwowaliśmy, mogą się zdezaktualizować. Na przykład z wylotu drogi, przed chwilą jeszcze pustego, w ciągu sekundy może wyłonić się rowerzysta, a zza przeszkody może wyjść dotąd niewidoczny pieszy.

  • Kiedy oślepiający nas pojazd jest już tuż przed nami, nie patrzmy prosto w jego światła, ale starajmy się patrzeć na prawe pobocze, ewentualnie obok nadjeżdżającego pojazdu.


Dodatkowo, jeśli w naszym aucie mamy taką możliwość, w nocy powinniśmy zredukować podświetlenie deski rozdzielczej. Światło pochodzące z zegarów także powoduje bowiem wspomniane zwężenie źrenic i sprawia, że gorzej widzimy drogę. Z tego samego powodu podczas jazdy należy wyłączyć wszystkie inne źródła światła wewnątrz kabiny samochodu – lampki do czytania, ekrany czy ozdobne listwy oświetleniowe, obecne w wielu współczesnych pojazdach.

 

 

Prędkość: nie wyprzedzaj własnych świateł

Złota zasada bezpiecznej jazdy mówi: „zawsze jedź z taką prędkością, aby móc się zatrzymać na odcinku drogi, który widzisz” (patrz też mój wcześniejszy wpis na ten temat). Jednak po zmroku wielu kierowców – nomen omen – nie zauważa, jak bardzo ten widoczny odcinek się skrócił. Gdy brak oświetlenia ulicznego, a noc jest bezksiężycowa, często widzimy tylko tyle, ile oświetlają nasze reflektory. Musimy wówczas zwolnić do takiej prędkości, aby ten odcinek wystarczył nam na rozpoznanie ewentualnej przeszkody oraz zatrzymanie pojazdu. 


Przekraczając szybkość umożliwiającą zatrzymanie się na oświetlonym odcinku, czyli „wyprzedzając własne światła”, pozbawiamy się możliwości zareagowania na wyłaniające się z ciemności przeszkody. Jedziemy więc wtedy de facto na oślep. Dlatego podstawowa zasada bezpiecznej jazdy w nocy brzmi: zawsze jedź z prędkością, która pozwala ci się zatrzymać na odcinku drogi, który widzisz w swoich światłach. Szybciej wolno nam jechać tylko wtedy, gdy droga jest dodatkowo oświetlona latarniami lub innymi źródłami światła i dzięki temu zasięg naszego wzroku jest większy.


Takie podejście ma dwie praktyczne konsekwencje. Po pierwsze, poza miastem, jeśli jedziemy na lampach mijania i brak innego oświetlenia, maksymalna bezpieczna szybkość będzie prawdopodobnie znacznie niższa, niż dozwolone przepisami 90 km/h. Zależnie od jakości świateł, naszego czasu reakcji i skuteczności hamowania najprawdopodobniej będzie to ok. 60-80 km/h. Po drugie, pamiętajmy, że zmieniając światła drogowe na światła mijania powinniśmy zwolnić, bo widzialny odcinek drogi wówczas się skraca. 

 

 

Optymalny odstęp od poprzedzającego pojazdu w nocy

Istnieją dwa możliwe rozwiązania, jeśli chodzi o odstęp od poprzedzającego pojazdu w nocy. Jeśli ruch jest duży, dobrym wyjściem jest utrzymywanie odstępu zgodnego z tzw. zasadą trzech sekund (więcej o zasadzie 3 sekund we wcześniejszym wpisie), ale też nie większego (w dzień im większy odstęp utrzymujemy, tym lepiej). Dla przykładu, przy prędkości 60 km/h trzysekundowy odstęp to 50 metrów, a przy 80 km/h – niecałe 70 m. Jest to odległość na tyle duża, że nie świecimy kierowcy jadącemu przed nami w lusterka, a jednocześnie na tyle mała, że mamy możliwość obserwować drogę także w światłach pojazdu jadącego przed nami – co znacznie zwiększa zasięg naszego widzenia. 


Późną nocą, na mało uczęszczanych drogach, warto zastosować zupełnie inne podejście. Polega ono na tym, aby pozwolić pojazdowi jadącemu przed nami odjechać do przodu tak daleko, aby zniknął on z naszego pola widzenia. Dzięki temu będziemy mogli włączyć światła drogowe i cały czas na nich jechać. Takie podejście na początku wymaga cierpliwości, ale jednocześnie przynosi ogromne profity. Poruszając się cały czas na „długich” widzimy nieporównanie więcej, bardzo wzrasta poziom naszego bezpieczeństwa, a jazda staje się mniej męcząca

 

 

Nie zasnąć za kierownicą

Zaśnięcie za kierownicą choćby na ułamek sekundy może mieć tragiczne konsekwencje. Dlatego jeśli planujemy długą nocną trasę, zadbajmy aby w przeddzień dobrze się wyspać i wsiąść do auta wypoczętym. Podczas podróży róbmy też przerwy przynajmniej raz na dwie godziny i bądźmy wyczuleni na symptomy znużenia i senności. Jeśli czujemy, że za chwilę możemy zasnąć, nie pomoże nam kawa ani świeże powietrze. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest w takiej sytuacji zjazd na parking i przynajmniej 15-minutowa drzemka. Oczywiście nie pozwoli nam ona naprawdę odpocząć, ale na kilka godzin zlikwiduje senność i da szansę na bezpieczne dojechanie do celu.

 

 

Inne zalecenia dotyczące jazdy samochodem w nocy

Warto zwrócić też uwagę na kilka dodatkowych kwestii typowych dla nocnej jazdy samochodem:

  • W nocy z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę na drogach lokalnych istnieje zwiększone ryzyko napotkania kierowców „pod wpływem”. Bądźmy na to wyczuleni.

  • Po zmroku temperatura zwykle obniża się. Dlatego jesienią, zimą i wiosną, jeśli w ciągu dnia temperatura oscylowała w okolicach zera, po zmroku na drodze może pojawić się oblodzenie. Takie ryzyko występuje zwłaszcza w okolicach zbiorników wodnych, na wiaduktach i na mostach. Mosty, przepusty i podobne miejsca zwykle są chłodniejsze niż reszta jezdni i przy temperaturach w okolicach zera wcześniej może na nich pojawić się lód. Jest to tzw. efekt lodówkowy. Wypatrujmy więc takich miejsc (o wielu uprzedzają nas też znaki ostrzegawcze A-32 „oszronienie jezdni”) i w razie potrzeby odpowiednio dostosujmy naszą jazdę.

  • Wieczorem i nad ranem ryzyko kolizji ze zwierzętami jest największe. Dlatego zwolnijmy, jadąc o tych porach przez tereny niezurbanizowane lub widząc znaki A-18b ostrzegające o zwierzętach. Dodatkowo, jeśli na takim odcinku drogi ktoś „siedzi nam na bagażniku”, pozwólmy mu się wyprzedzić, abyśmy w razie pojawienia się na drodze zwierzaka mieli szansę wykonać hamowanie awaryjne.

 

 

 

 

 

 

 

Znaki A-32 „oszronienie jezdni" i A-18b „dzikie zwierzęta"

 

 

  • Korzystajmy z podpowiedzi, jakich dostarczają przednie i tylne światła oraz kierunkowskazy jadących przed nami aut. Można z nich wyczytać informację o zakrętach, wzniesieniach, nierównościach jezdni, o tym że ktoś zwalnia, kogoś lub coś omija czy wyprzedza. Zmieniające kierunek snopy przednich świateł aut jadących przed nami podpowiadają, że droga zakręca, a gdy światło pada z boku, sygnalizują obecność bocznych wyjazdów i skrzyżowań.

  • Pamiętajmy też, że kierowcy jadący za nami również mogą chcieć skorzystać z informacji dostarczanych przez nasze tylne światła i kierunkowskazy. Używajmy ich więc świadomie, starannie sygnalizując wymijanie idących poboczem pieszych, omijanie nieoświetlonych przeszkód, czy wyprzedzanie rowerzystów.

  • Zbliżając się do skrzyżowania z bocznymi wylotami zasłoniętymi np. przez budynki można ostrzegawczo błysnąć „długimi”. Dla ewentualnych kierowców dojeżdżających z boków drogami podporządkowanymi jest to sygnał uświadamiający im naszą obecność na drodze. Pamiętajmy oczywiście, że taki sygnał świetlny nie daje nam żadnej gwarancji bezpieczeństwa. Miganie ma też sens tylko wtedy, gdy skrzyżowanie jest jeszcze puste. Jeśli jakiś pojazd już czeka w wylocie jednej z dróg podporządkowanych, mrugnięcie światłami mogłoby zostać opacznie zrozumiane jako zachęta do wyjechania nam przed maskę. 

  • W nocy nasilają się wszelkie dolegliwości okulistyczne i problemy ze wzrokiem. Zadbajmy o bardzo dobrą korekcję wszelkich wad wzroku i używajmy okularów lub soczewek kontaktowych podczas nocnej jazdy.

  • Na koniec warto wrócić do kwestii, od której rozpocząłem ten wpis. Nocna jazda wiąże się z kilkakrotnie wyższym ryzykiem wypadku w przeliczeniu na przejechane kilometry. Dlatego, jeśli mamy wybór i nie robi nam to różnicy, lepiej niepotrzebnie nie utrudniać sobie życia i zamiast nocnej jazdy po prostu zaplanować podróż w dzień.

 

 

Wybrane publikacje naukowe dotyczące ryzyka związanego z jazdą w nocy dla zainteresowanych:

Czynniki wpływające na zróżnicowanie prędkości rozwijanych przez kierowców oraz bezpieczeństwo na drogach po zmroku

Spatiotemporal Analysis of Road Crashes with Animals in Poland

Passenger Vehicle Occupant Fatalities by Day and Night – A Contrast

Road traffic casualties: understanding the night‐time death toll

Risk of accidents during darkness on roads with different technical standards

 

 

 

 

 

Kurs jazdy defensywnej, doskonalenie techniki jazdy, kurs techniki jazdy

Trenerjazdy.pl

 

Obniżenie ryzyka wypadków drogowych przez kursy jazdy defensywnej i nowoczesne doradztwo. Usługi dla firm i klientów indywidualnych w całej Polsce. Wystawiam faktury VAT.

 

+48 668 193 668

wojciech.szajnert@trenerjazdy.pl

Adres e-mail

Wpisz swoją wiadomość

WYŚLIJ
WYŚLIJ
Wiadomość została wysłana.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

ZAPRASZAM DO KONTAKTU PRZEZ FORMULARZ:

Copyright 2024 Trenerjazdy.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wojciech Szajnert trenerj jazdy ekspert bezpieczeństwa flot Linkedin
Bezpieczna jazda trener jazdy defensywnej facebook
Akademia bezpiecznej jazdy Kraków, Warszawa, Szczecin, Lublin instagram
Akademia bezpiecznej jazdy, 
Co to jest jazda defensywna,
Zasada 3 sekund, Doskonalenie techniki jazdy, Technika jazdy, 
Bezpieczna jazda, Ecodriving, Defensive driving coach Poland
28 lutego 2023
Ostatnie miesiące były dla mnie pracowite. Przeprowadziłem w tym czasie kursy bezpiecznej jazdy dla kilkudziesięciu osób w różnych zakątkach Polski.
Walentynkowa promocja na kursy jazdy defensywnej w Trenerjazdy.pl! Do 14 lutego możesz kupić voucher prezentowy na szkolenie w obniżonej cenie.
Nie, nie chodzi o driftowanie 20-letnim BMW na parkingu pod dyskontem spożywczym. Chodzi o działania, które dadzą nam znacznie więcej,